środa, 6 stycznia 2016

Prosta zupa pieczarkowa

Nie to, żeby zupa pieczarkowa była trudna do ugotowania, ale dziś zrobiłam ją w bardzo szybki i prosty sposób.
Zupa pieczarkowa (obok ogórkowej) zawsze była moją ulubioną. Więc postanowiłam nad nią „popracować” i znaleźć sposób na błyskawiczne jej przygotowanie (i w tym wypadku „błyskawicznie” nie równa się „zupka instant”;))

Zupa pieczarkowa. Sopa de champiñones.

Siedem życzeń spełni się…

Z błogim uśmiechem na twarzy zakończyłam czytanie zbioru opowiadań „Siedem życzeń”. Bardzo przyjemna świąteczna lektura.
Nie wiem czy podobnie odebrałabym tą książkę o innej porze roku ale „na teraz” była idealna.

Liliana Fabisińska, Ałbena Grabowska, Małgorzata Kalicińska, Agnieszka Krawczyk, Natasza Socha, Małgorzata Warda, Magdalena Witkiewicz,Siedem życzeń, Filia, Poznań, 2015

poniedziałek, 4 stycznia 2016

-12° a my na spacerek

Dla zdrowotności.
- 12°C nie jest może wymarzoną temperaturą do długich spacerów ale taki do 15 minut da się jeszcze przeżyć ;) I z jaką przyjemnością się wraca do ciepłego domu i przygotowuje kubek gorącej herbaty.
Przespacerować się z nami musiał oczywiście aparat. I uwiecznił z moją niewielką pomocą kilka chwil.

Malownicze badylki.

Winogrona na szczęście ;)

Zjadanie 12 winogron o północy w noc sylwestrową to zwyczaj hiszpański ale zacznę od początku  ;)

24 winogrona przygotowane i czekają.

czwartek, 31 grudnia 2015

Zielona panna

Tak, tak, powinny być sylwestrowe dekoracje a ja tu z choinką jeszcze ;)

Zabawa w kotka i… Smerfetki

Oto co udało się uchwycić.
Kotka wygrzewała się w zimowym słońcu, które jak wiadomo zbyt gorące nie jest. Potrzebny był wspomagacz. Wykorzystała okno stojące przy ścianie garażu, która też musiała oddawać nieco ciepła bo jest metalowa.

Wygrzewanie

Takiej okazji nie mogłam przegapić ;)

Jeszcze przed Wigilią dotarła do mnie przesyłka z Naszej Księgarni. W sumie trafiłam na wyprzedaż u nich przez przypadek. Nawet już nie pamiętam czego szukałam na stronie Naszej Księgarni i rzuciła mi się w oko zakładka - wyprzedaże :D Stwierdziłam, że zajrzę. I to właśnie ciekawość doprowadziła mnie do kupna czterech książek. Nie mogłam się oprzeć bo ceny były naprawdę korzystne.

Stosik z Naszej Księgarni.

wtorek, 29 grudnia 2015

Śniegowe migawki

Poranek sprawił miłą niespodziankę. Zawsze po przebudzeniu wyglądam przez okno i dziś me oczy ujrzały niewielką wprawdzie, ale zawsze, ilość śniegu na polach. Więc zapędziłam Męża do zjedzenia śniadania a zaraz potem złapałam za aparat i pognałam do ogrodu ;)
Oto co udało mi się uwiecznić.

Słów kilka o Vivien Leigh

Anne Edwards, Vivien Leigh, Prószyński i S-ka, Warszawa, 2014
 
Uff!!! Udało mi się dobrnąć do końca biografii Vivien Leigh. Przyznaję, że nieco wysiłku mnie to kosztowało. Bynajmniej nie z powodu objętości (bo to jedynie 351 stron), ile z powodu irytującego sposobu pisania pani Edwards.

Vivien Leigh jako Scarlett O’Hara była niepowtarzalna. I głównie jako ta postać funkcjonowała w „moim świecie”. Nie powiem, że jestem jej fanką, bo widziałam tylko jeden film z jej udziałem. Nie znałam też zbyt wielu faktów z jej życia. Ale opis na okładce książki „Vivien Leigh” i sama okładka zachęciły mnie do bliższego zapoznania się z tą aktorką i jej rolami. Książka mnie zaskoczyła ale niestety nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.