Po wielu perypetiach i niezliczonych próbach umówienia się na spotkanie z moją przyjaciółką ze szkolnej ławy – Asią w końcu się udało. Spotkanie doszło do skutku w sobotę ;) Spędziliśmy bardzo miły wieczór i zostaliśmy przez nią mile ugoszczeni. M.in. uraczyła nas pyszną pizza, którą przygotowała.
Także dzięki niej i poświęceniu jej Chłopaka, gołymi rękoma (no dobrze przez serwetkę) uszczyknął dla mnie zaszczepkę, do mojej skromnej kolekcji roślinek doniczkowych dołączył kolejny kaktus.
Nowy kaktus. Cactus nuevo.